niedziela, 1 listopada 2015

Uszytki

Trochę czasu minęło od ostatniego posta i z góry przepraszam, niestety jakoś doba mi się skróciła czy coś, maluchy poszłay do żłobka, przedszkola i szkoły a ja wreszcie mogłam zająć się z  mężem pracą.
Lecz nie usiadłam na laurach i coś w między czasie powstało :)
Nie było tego dużo, ale za to coś całkiem nowego, mąż zafundował mi maszynę, cieszyłam się jak dziecko, żeby się wdrożyć w pracy na niej zaczęłam od małych rzeczy najpier podwinęłam jakieś spodnie, potem parę przeróbek, a na końcu uszytki
 Pierwsze poszły spodnie baggy dla kidsa kompletnie bez przemyślenia i wykroju ale wyszły, potem z podejściem bardziej fachowym narzutka dla mnie i ruszyła maszyna ;) 




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz